Jacek Pulikowski

Podróż do pełni

Juan Antonio Marcos OCD

Podróż do pełni

„Droga do nieba”, do której przejścia Bóg „wzywa wszystkich” – i która jako cel ukazuje wyzwolenie „od wszystkich rzeczy tego świata” – właśnie tym jest Droga doskonałości. Tym jest ludzkie życie. Drogą, podróżą, ponieważ jest to proces, poszukiwanie, trwanie w określonym czasie, zdobywanie pewnej wiedzy. Jak samo życie. A drogą „do nieba”, drogą boską, ponieważ nie pokonujemy jej sami: zawsze obecny jest Bóg – przyjaciel, towarzysz.

Czytaj więcej »

Tu jesteś: Jacek Pulikowski » Artykuły i wywiady » Czas dla rodziny

Czas dla rodziny

Jacek Pulikowski

Po otrzymaniu propozycji pisania tekstów do rubryki „Rodzina” w „Niedzieli” pomyślałem od razu, że to pięknie, iż „Niedziela” chce zrobić coś dla rodziny. Byłoby jeszcze piękniej, gdyby rodziny zechciały coś zrobić dla niedzieli. Gdyby nasze rodziny chociaż w niedziele prawdziwie rodzinnie świętowały, to (mimo całego zabiegania w tygodniu, obłędnego pędu życia, który dały sobie narzucić) byłyby zdrowsze, radośniejsze, trwalsze i szczęśliwsze. Narzucone tempo życia odebrało rodzinom czas dla siebie. A czas ten jest niezbędny do normalnego funkcjonowania rodziny.

Czas. Czym jest?

Ktoś powie, że jest to wymyślona przez człowieka miara, umożliwiająca opis zmian w świecie materii. Słusznie, tylko co z tego wynika dla życia konkretnego człowieka? Wydaje się, że żyjemy w takim pędzie, iż człowiek nie ma czasu zastanowić się (choćby tylko czasem) nad... czasem. Bez spokojnej refleksji nad czasem nie da się wynaleźć nowych „pokładów” czasu.

Tu przypomina mi się anegdota o drwalu, który narzekał na strasznie ciężką pracę, wykonywaną przy tym tępym toporem. Zapytany, dlaczego nie naostrzy sobie topora, odpowiedział: mam tyle roboty, że nie mam kiedy go naostrzyć.

Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński powiedział: „Ludzie mówią: czas to pieniądz, a ja wam mówię: czas to miłość”. Może być więc bezinteresownie ofiarowany czas również miarą miłości w naszym życiu. A to przecież fundament życia i szczęścia człowieka. Zacytowane zdanie Prymasa Wyszyńskiego od dłuższego czasu nie daje mi spokoju. Oznacza ono dla mnie, że to, na co poświęcam najwięcej czasu, jest moją prawdziwą miłością. Oczywiście, człowiek potrzebuje kilku godzin na sen, przez kilka godzin musi po prostu pracować lub uczyć się, wypełniać swoje obowiązki... Ale pozostaje jeszcze tzw. czas wolny, czas do zagospodarowania. Właśnie, gdybyśmy czas wolny planowali z rozwagą i troską o dobro rodziny (czyli z miłością), pewnie byśmy go tak nie marnowali, nie „spędzali” (słowo „spędzać” ma dla mnie wydźwięk pejoratywny: „spędza się” np. natrętną muchę siadającą na jedzeniu - by nie powiedzieć o skojarzeniu związanym ze „spędzaniem płodu”. Dlatego znacznie lepiej jest czas „poświęcać”, niż „spędzać”).

Badania

Z badań przeprowadzonych w Polsce wynika, że przeciętny ojciec rodziny poświęca dziennie w sumie kilka minut na rozmowy z dziećmi (nie badano treści tych rozmów), a blisko cztery godziny spędza przed telewizorem. Z komputerem też zapewne dzieci by przegrały... Według słów Prymasa Tysiąclecia, ci ojcowie bardziej kochają telewizory i komputery niż rodzone dzieci (w pierwszym odruchu napisałem „własne” dzieci, ale przecież dzieci nie są naszą własnością, a dane są nam jedynie na wychowanie). Pewnie każdy ojciec żachnąłby się na pytanie: czy bardziej kocha telewizor, czy dzieci? Zdecydowana większość bez zastanowienia odpowiedziałaby, że oczywiście dzieci. Zresztą, nigdy nikt nie postawił im tego pytania...

Stawiam więc to pytanie dziś Tobie, Szanowny Czytelniku. Nie odpowiadaj bez zastanowienia, lecz spokojnie pomyśl, zanim sobie odpowiesz (bo przecież nie mnie masz odpowiedzieć...). Wyciągnij wnioski ze swej odpowiedzi. Miej odwagę uczciwie, według kryterium czasu, odpowiedzieć sobie, czy bardziej kochasz dzieci, czy telewizor, komputer, ryby, piwko w towarzystwie kolegów, czy nawet kolejne nabożeństwa w kościele... (tu wpisz swoje prywatne sposoby na „spędzanie” czasu). Jeżeli Twój bilans czasu nie wypadnie korzystnie dla dzieci, to najwyższy czas coś z czasem zrobić.

Na koniec konkretna rada

Zaproponuj w najbliższą niedzielę każdemu dziecku pół godziny sam na sam z tatą (mamą), według planu i uznania dziecka. Tylko uważaj, bo w domu może zapanować... szał radości.

Niedziela

Książki Jacka Pulikowskiego

Zabawa, nauka, rozwój

Ken Canfield

Zabawa, nauka, rozwój

Być tatą, to coś więcej niż naprawić dziecku zepsutą zabawkę, zarobić pieniądze na utrzymanie rodziny i bywać w domu od czasu do czasu. Być tatą to stać się przyjacielem dziecka i jego przewodnikiem. To wprowadzić dziecko w świat niezwykłej przygody i odkryć przed nim tajemnice, których nie zna mama.

Czytaj więcej »

Małżeństwo - rzeczywistość święta
Małżeństwo - rzeczywistość święta
Rozmowa a o. Ksawerym Knotzem.

Fotografia

Kobieta i mężczyzna

Kobieta i mężczyzna

Jaka jest istota różnicy między kobietą a mężczyzną, o geniuszu kobiety, o seksualizacji kobiet w mediach, o wychowaniu seksualnym dzieci, o małżeńskiej grze.

Czytaj więcej »

Projekt i wykonanie brodex.pl